CrystalEmpire Wiki
Advertisement
CrystalEmpire Wiki

Khajini to istoty narodzone w czasach Starożytnego Egiptu przez boginię Bastet. Wszystko zaczęło się od pewnego Egipcjanina, który będąc biednym robotnikiem, bardziej dbał o koty niż o samego siebie. Bogini zaprzyjaźniła się z człowiekiem, aby potem, w ramach wdzięczności oddac mu cząstkę siebie.

Początek

Mężczyzna zwał się Khaji, stąd wzięła się nazwa tejże rasy - Khajini. Bogini obserwowała go przez wiele lat. Próbowała kontaktować się z nim, ale było to bardzo trudne, gdyż mężczyzna obawiał się głosów pojawiających się w jego głowie. Kobieta, aby zbliżyć się do Khajiego zeszła na Ziemię. Przybrała postać małej dziewczynki i zaprzyjaźniła się z mężczyzną. Ich przyjaźń trwała wiele lat, do czasu, aż ten nie zachorował. Bastet przywiązała się do człowieka, jednak nie potrafiła uchronić go przed chorobą. Ta postępowała coraz bardziej i bardziej. Nastały również czasy, w których starzy bogowie zaczęli być zapominani. Mimo to Khaji starał się trwać przy wierze w Bastet. Kobieta była tak poruszona, że ujawniła swe oblicze. Obdarowała mężczyznę boską mocą. Sprawiła, że zyskał zwinność oraz nadzwyczajną giętkość.

Dzięki temu jego ciało stało się niczym ciało kota. Dość giętkie, dzięki temu był on w stanie przecisnąć się przez wąskie szczeliny, łatwiej mu było zachować równowagę jeśli na przykład spacerował po dachach budynków czy kiedy chodził po drzewach. Mógł też skakać na większe odległości niż przeciętny człowiek. Dar ten sprawiał, że gdy poruszał się, można było dostrzec grację kocich ruchów. Nawet kiedy zeskakiwał z niewielkich wysokości, bez problemu lądował na przysłowiowych czterech łapach. Jego słuch wzrok oraz węch polepszyły się. Stały się takie jak u kota. Bastet podarowała mężczyźnie zdolność rozmowy z kotami oraz możliwość przemiany w jednego z nich. Khaji był rad, gdyż w końcu mógł porozumieć się z istotami, które tak bardzo ukochał. Nadal jednak problemem pozostawała choroba mężczyzny, którego życie powoli dobiegało końca. Przykrość okryła jej serce, kiedy mężczyzna został wykluczony ze społeczeństwa. Wszyscy dookoła uznawali go za dziwaka, jegomościa mającego bzika na punkcie kotów. Zaczęła doskwierać mu samotność.

Pewnej nocy, kiedy Khaji wracał do domu, został napadnięty. Bogini rozgniewała się i obdarowała go zdolnością przemiany w dwu metrowego kota. Ponieważ człowiek ten nie miał żadnej rodziny poza kotami, kobieta pragnęłaby, choćby potrafił się bronić.

Zwiększyła tym samym jego odporność, więc wydłużyła mu tym sposobem życie. Przemiana w formę gatos nie była przyjemna, ponieważ całe ciało ulegało anatomicznej zmianie. Kości zaczęły się rozrastać i zmieniać swoją strukturę. Twarz zaczęła przypominać pysk kota. Do tego został on ozdobiony długimi wąsami. Oczy zaś stały się niebieskie, a źrenice wąskie. Kły wyostrzyły się i lekko wydłużyły. Uszy zmieniły swój kształt na bardziej koci. Dłonie oraz stopy zaczęły przypominać łapy zwierzęcia. Paznokcie zamieniły się w chowane, ostre pazury. Nogi zostały wydłużone podobnie jak ręce. Z kości ogonowej wyrósł długi prawie metrowy ogon. Całe ciało mężczyzny zostało pokryte białym futrem w czarne cętki. Khaji przypominał chodzącego na dwóch łapach irbisa.

Niestety forma gatos sprawiła, że mężczyzna stał się potworem. Dzikim zwierzęciem, którego instynkt wziął górę. Mężczyźnie kontrola nad formą gatos zajęła wiele lat, ale zakończyła się powodzeniem.

Co do drugiej formy, z początku bywają trudności z kontrolą przemiany, jednak nauka trwała bardzo krótko - niecały tydzień.

Czas mijał, a rasa Khajinitów rozwijała się. Dzięki darowi, od Bogini, Khaji mógł podzielić się tym, co dostał. Mianowicie, poprzez ugryzienie mógł zamienić kogoś w khajinita. Jednak wybraniec musiał posmakować krwi khajinita.

Drugim sposobem, na pojawienie się khajinita, jest poczęcie z miłości dwóch khajinitów.

Stworzyli dość dobrze prosperujące społeczeństwo. Ukrywali się jednak z powodu prześladowań i tego, że mimo wszystko byli dzikimi bestiami. Niestety Bastet, w którymś momencie, już nie mogła pomóc Khajiemu, gdyż została zmuszona do powrotu na rodzinną planetę. Starała się jednak, z daleka doglądać ukochanego przezeń człowieka.

Jacy są?

Khajinitci posiadają bardzo wrażliwe na dotyk ciało. Są odporni na niektóre choroby, takiej jak grypa, przeziębienie czy zatrucie pokarmowe. Jednak bardzo ciężko przechodzą choroby zakaźne.

Z powodu swojej kociej natury są zwinne i szybkie. Wejdą w prawie każdą szczelinę jeśli są w formie gatos. Nie ważne, w jakiej formie się znajdują, posiadają bardzo dobry słuch oraz wzrok, jak również ich kubki smakowe stały się bardzo wrażliwe. Z tego też powodu nieco ostrzejsze potrawy czy te bardziej słone są dla nich zwyczajnie niesmaczne. Ich oczy mają przeróżne barwy od złotego, do brązowego czy zielonego. Niektórzy przedstawiciele tej rasy posiadają wąskie źrenice, które pod wpływem emocji rozszerzają się. Ich włosy zaś posiadają wszelakie odcienie. U jednych mogą być całkiem białe lub całkiem czarne, ale mogą też być rude, czarno - białe, brązowo - białe. Wszystko to zależne jest od koloru ich futra po przemianie w formę gatos czy formę kocią. Ich futro może być pokryte cętkami lub paskami.

Niekiedy też sierść pokryta jest mieszanymi wzorkami, bądź jest całkiem gładka. Poza drobnymi szczegółami, jak zwężające się źrenice, czy ostrzejsze kiełki, wyglądają jak normalni ludzie. W formie gatos Khajinitci  są silniejsi od zwykłych ludzi. Stają się wojownikami, bestiami, które zawzięcie będą walczyć o swoje.

Zdarza im się cierpieć na przypadłość, zwaną potocznie kłaczek. W końcu jako koty myją się kiedy są pod postacią kota lub w formie gatos. Często zapominają się i robią to w formie ludzkiej. Nawet po powrocie do ludzkiej formy potrafią wypluwać kłęby sierści. Khajinitów można też rozpoznać po typowym kocim zachowaniu.

Kiedy chodzą, przysłowiowo kręcą tyłkami, poruszają się z gracją.

Jak na koty przystało, większość osobników tej rasy boi się wody. Chodzi tutaj o wielkie zbiorniki wodne, a jeśli któryś z nich boi się deszczu czy zwykłej wody spod prysznica nazywane jest to fobią, a niekiedy przesadyzmem.

Cechy Rasowe

I Pozytywne

Długowieczność- i im przypadła w udziale długowieczność. Dzięki mocy Bogini Bastet starzeją się dużo wolniej niż inne rasy. Objawy wiekowości pojawiają się mniej więcej po tysięcznych urodzinach, u niektórych osobników, nawet znacznie później. Ich ciało starzeje się dużo wolniej. W okresie, koło trzydziestego roku życia, proces ten wręcz zatrzymuje się. Mogą przeżyć, nawet do czterech tysięcy lat, jeśli będą o siebie należycie dbać i nie stracą życia z różnych powodów. Najdłużej żyjącym khajinem jest Khaji, posiadający najwięcej czystej i niepodzielonej boskiej mocy od Bastet. (Wytłumaczenie dla Bajarza: Mechanicznie może to oznaczać, że postać Khajina starzeje się dużo wolniej niż wszystkie inne rasy. Można powiedzieć, że ich długowieczność jest zbliżona do tej u agharenów i lykan. Jednak oni i tak wyglądają młodziej. Mowa tutaj o tym, że Khajin może mieć 100 lat, a wyglądać jak trzydziesto, a nawet dwudziestolatek).

Niebywała gracja- rasa to posiadła niesamowitą zwinność. Tak samo dobrze rozwiniętą jak u kotów. Potrafią bez problemu przecisnąć się między wąskimi szczelinami, nie mają problemów z utrzymaniem równowagi, spacerując np. na dachu, czy po linie. Skaczą zdecydowanie dalej niż ludzie i zawsze spadają na przysłowiowe cztery łapy. Oznacza to, że mają mniejsze szanse na złamanie kończyny podczas zeskakiwania z nieco wyższych miejsc. Zawsze, kiedy chodzą widać te typowe kocie ruchy. Gracja widoczna nie zanika, kiedy są w ludzkiej formie. (Wytłumaczenie dla Bajarza: Mechanicznie może to oznaczać, że  MG powinien wykonać rzut na, powodzenie akcji np. przeciśniecie się pomiędzy dwoma kratami, wejściem na drzewo i zeskoczeniem z niego czy wszelakich akrobacji. Wszystkie akcje związane ze zwinnością przychodzą im bardzo łatwo, nawet w formie człowieka).

Kocie zmysły - Khajinitci posiadają fenomenalny słuch, wzrok oraz węch. Potrafią wyłapać dźwięki, które nie są słyszalne dla człowieka. Są w stanie selektywnie wybrać dźwięk, który ich interesuje, ale muszą być przy tym bardzo skupieni. Zasięg ten się do kilkudziesięciu metrów. Jeść nosem, pasuje do nich tak samo jak i do kotów. Ich nos jest bardzo wrażliwy na wszelkiego rodzaju zapachy. Trudniej im będzie znieść atmosferę, w której ich narząd węchu będzie bombardowany intensywnością aromatów. Oczy khajinitów potrzebują około sześciu razy mniej światła niż ludzkie. Pozwala im to lepiej widzieć wieczorami jak również miejscach z mniejszą ilością światła. Z racji posiadania ludzkiego genu, nie mają problemu z nieostrym widzeniem, jak to jest u kotów. Widzą normalnie, jak człowiek. Mają także, dosyć spore spektrum widzenia, bo aż dwieście osiemdziesiąt pięć, zaś istota ludzka tylko sto osiemdziesiąt. Ich wzrok jest przystosowany do wykrywania ruchu, więc bez problemu dostrzeże poruszającą się w ciemnościach mysz. (Wytłumaczenie dla Bajarza: Mechanicznie może to oznaczać, że wszystkie rzuty związane z używaniem tychże zmysłów będą wykonywane po to, aby określić ile, jak dokładnie i co konkretnie widzi, słyszy i czuje Khajinita. Im lepsza sposobność, tym uzyska więcej informacji).

II Negatywe

Wrażliwość na miedź- khajinitci są bardzo wrażliwi na miedź oraz mieszanki,w których ona występuje. Pierwiastki zawarte w metalu wywołują reakcje alergiczne, a zranienie jest bardzo nieprzyjemne i goi się nawet do tygodnia do nawet dwóch w zależności od jej wielkości. Małe ilości mogą wywołać podrażnienie, a czasami pieczenie. Z tego też powodu unikają wszystkiego, włącznie z biżuterią, jeśli coś zawiera miedź. (Wytłumaczenie dla Bajarza: Mechanicznie może to oznaczać, że wszystkie obrażenia zadane przedmiotami lub bronią wykonaną z miedzi, lub z jej częścią wyrządzą Khajinitom trudno gojące się i bolesne rany. Aby się z nich wyleczyć, często potrzebują pomocy osoby trzeciej. MG powinien wykonać rzut na to, jak bolesne i jak długo, będą goić się takie urazy).

Lojalność- khajinitci, jak na koty przystało, są bardzo lojalne wobec osób, które coś dla nich poczyniły i zyskały ku temu coś dla siebie. Jest to, niestety wada, z którą bardzo ciężko jest im sobie poradzić. Zdarza się, że osoba, jaka im pomogła, może wymusić na Khajinitcie określone działania wykorzystując ich cechę na swoją korzyść. (Wytłumaczenie dla Bajarza: Mechanicznie może to oznaczać, że np. w sytuacji, w której gracz wcielający się w khajinita będzie musiał wybierać między drużyną, a osobą, która mu pomogła, musi wykonać rzut, aby sprawdzić, czy Khajinita będzie walczyć sam ze sobą, czy po prostu podejmie decyzję związaną z lojalnością wobec osoby).

Figlarna natura - jak to koci pobratymcy, są nicponiami i urwisami oraz psotnikami do potęgi. Wprawdzie, z wiekiem, nieco ta cecha się uspokaja, to jednak nieustannie starają się od czasu do czasu zrobić komuś jakąś psotę. Nie zwracają często uwagi na to, że pewne zachowania nie przystoją, co potrafi przysporzyć im nie lada kłopotów. Nawet osobom, w ich towarzystwie. (Wytłumaczenie dla Bajarza: Mechanicznie może to oznaczać, że MG powinien wykonać rzut na to, czy w jakimś momencie, gracz grający Khajinitem nie postanowi sprawić komuś psikusa. Oczywiście, takie kwestie należy przed rozgrywką ustalić z prowadzącym postać. MG, może także rzucać na reakcję otoczenia, jeśli Khajintia zaczyna przesadzać z ilością psot wszelakich, np. może zostać wyrzucony z karczmy za błaznowanie).

III Rasowe

Kocie nawyki- czasami zdarza się, iż rasa ta przejawia typowe, dla kotów nawyki, które potrafią udzielić się nawet w ludzkiej formie. Jeśli usłyszą lub zobaczą coś, co je zaciekawi, od razu kierują w tamtą stronę wzrok, skupiając całkowicie swoją uwagę. Fascynują się prostymi rzeczami, a kiedy podsunie się im pod nos piórko albo inną zabawkę na sznurku, mogą niekontrolowanie zacząć się bawić. Jeśli czegoś bardzo chcą, wiedzą jak spojrzeć na kogoś, by to zdobyć, ewentualnie wymusić na kimś wykonanie czynności. Zdarza się, że w kociej formie myją futerko, więc efekt tak zwanego kłaczka może pojawić się w formie ludzkiej, co nie wygląda zbyt przyjemnie. Co najważniejsze, jak to koty, potrafią z automatu zawołanie ignorować otoczenie, jeśli tego oczywiście chcą. Znaczy, udają, że nie widzą, ale jednak widzą. (Wytłumaczenie dla Bajarza: Mechanicznie może to oznaczać, że gracz grający kocim przedstawicielem musi pamiętać, że Khajinitci, nawet w formie ludzkiej przejawiają kocie nawyki. Nie dosłownie, ale jednak. Potrafią także, nawet w czasie walki szybko stracić zainteresowanie czymś, na rzecz czegoś innego. Są jednak przy tym bardzo pomysłowi. MG powinien wtedy rzucić kością na to, jak bardzo koci nawyk da się we znaki i czy da to jakieś wsparcie, czy też wręcz przeciwnie - przyniesie więcej szkody niż pożytku).

IV Boskie

Podwójna forma- khajinitci posiadają dwie formy. Pierwszą z nich jest gatos, która pod wpływem silnych emocji pozwala na przeobrażenie się w ogromnego, chodzącego na dwóch łapach zwierzęcia z rodziny kotowatych. Wszystko to, jest zależne od rodzaju kocich genów posiadanych przez khajinita. Ich ciało, podczas wejścia w formę gatos zwiększają nieznacznie swój wzrost, całe ciało pokrywa się futrem, dłonie w łapy z chowanymi pazurami. Twarz przeistacza się w koci pysk z wąsami, zaś uszy w te, jakie posiadają koty. Można opanować tę formę, ale nigdy nie do końca. Nawet Khaji, któremu udało się w miarę możliwie pozyskać nad nią kontrolę, nie zawsze jest w stanie nad przemianą zapanować, zwłaszcza, przy bardzo silnych emocjach. Ma ona jednak swoje ograniczenie i Khajinita może przybrać formę dużego, drapieżnego kota jak np. lew, puma, pantera, czy lew. Druga forma pozwala im przybrać formę zwykłego kota. Młody khajinit musi jednak nauczyć się przemieniać w małe stworzenie. Zajmuje to mniej więcej koło tygodnia, czasami troszkę dłużej. (Wytłumaczenie dla Bajarza: Mechanicznie może to oznaczać, że podobnie jak w przypadku lykan, khajinita może wpaść w szał i zmienić się w chodzącego, na dwóch nogach ogromnego kota drapieżnego. MG musi wykonać rzut na opanowanie, czy udało się powstrzymać drzemiąca bestię, czy też nie).

Ciekawostki

Po kataklizmie przestali być dziwnie traktowani.

Dzięki Khajinitom powstało dużo wspaniałych książek, gdyż ciekawość i chęć przygody pchnęła ich ku chęci przekazywania innym swej wiedzy.

Bez problemowo potrafią porozumieć się z kotami. Nie tylko poprzez zmysł lemieszowy, ale także rozumieją wydawane przez nich dźwięki. Mają to zakodowane w swoich genach od dziecka.

Tak jak koty są w stanie wykorzystać pole magnetyczne planety, aby odnaleźć drogę do domu, czy miejsca, jakie znają. Jednak nie przekracza to promienia o odległości od dziesięciu do piętnastu kilometrów. Obecność przedmiotów zakłócających ten proces sprawi, że zaczną się gubić i będą zdezorientowani. To taka, zakodowana w ich głowach mapa akustyczna okolicy.

Trzeba bardzo uważać, co się przy nich mówi, bo mogą to później wykorzystać według uznania. Niekoniecznie dobrego, dla drugiej strony.

Posiadają narząd lemieszowy, który pozwala im komunikować się z innymi osobnikami, a także są w stanie wyczuć substancje alchemiczne.

Posiadają trzecią powiekę, która chroni ich oczy przed uszkodzeniami, a także pozwala oczyścić oko z kurzu oraz zabrudzeń.


Advertisement